dzisiaj mieliśmy zajęcia z panią Krystyną Kaszubą, legendą na polskim rynku magazynów… opowiadała nam o swojej pracy przy Twoim Stylu, w Edipressie i teraz w Burdzie… bardzo ciekawe zajęcia. Sporo na jej temat słyszałam wcześniej i chyba raczej się potwierdziło bo doszłyśmy do wniosku, że jest raczej z tych bezlitosnych – trzymała tylko tych najlepszych. Sporo ciekawych rzeczy nam przekazała – o tym jak się robi dobrą okładkę, o współpracy redakcji z PRowcami, o tym jak In Style się pojawił w Polsce… narzekała bardzo na poziom dziennikarzy w Polsce, na nieprzestrzeganie standardów… generalnie nie miała zbyt dobrego zdania o środowisku
Poza zajęciami z KK mieliśmy jeszcze kilka godzin o marketingu wirusowym i szeptanym. Prowadzący jest niezłym ciachem i część dziewczyn do niego wzdycha… właciwie to “wzdycha” bo to żarty są wszystko
ale fakt faktem, że koleś jest atrakcyjny, wygadany, fajny głos… ogólnie fajny koleś. A co najlepsze piszę u niego pracę
i jak dzisiaj z nim gadałam to jednak się trochę speszyłam
Jedynym niepozytywnym wnioskiem, jaki wynoszę z moich zajęć, jest to, że tam sporo jakiś takich nierozumnych jest… czy może brutalnie mówiąc głupich (tak po prostu)… i to nie tylko ja mam takie wrażenie. dzisiaj skonfrontowałam opinię z jedną z fajniejszych tam lasek – ona też była podłamana nieco. Ale cóż – głupich nie sieją, sami się rodzą…
Książki nie zaczęłam jeszcze czytać więc nie wiem nawet kiedy będę mogła zacząć pisać… :/ mam nadzieję, że zapał mi nie minie i powstanie z tego coś fajnego…
Dwie godziny zmarnowane na oglądanie Tańca z gwiazdami ale przynajmniej Łukasz został więc smsy nie zostały wysłane na marne
) (pierwszy raz wysłałam smsa do TzG)…