I wanna new me…

…let’s make it happen…

i think it’s amazing… i think you’re amazing…

…i to stwierdzenie niech się stanie moją maksymą…

odkryłam nowy serial – Cashmere mafia… o czterech kobietach – kobietach sukcesu… nie będę zagłębiać się w dodatkowe opisy. W każdym razie odczuwam fascynację podobną do tej związanej z Grey’s anatomy ;)

Jestem na tygodniowym urlopie. No, tak naprawdę to wolne wzięłam tylko trzy dni bo reszta to długi weekend. Piszę pracę zaliczeniową na studia podyplomowe. Idzie mi lekko po grudzie… ale nie dlatego, że temat nieciekawy czy zupełnie mi obcy. Wręcz przeciwnie – piszę o tym co mi się podoba i czym się interesuję czyli o internecie. Dokładniej o społecznościach internetowych. Ale jakoś tak trochę zebranie tego wszystkiego co wiem, czego dowiaduję się jeszcze teraz, w jeden duży tekst, który można złożyć jako pracę mi nie idzie. No cóż, jakoś musi bo muszę ją oddać w poniedziałek. I to będzie niezły myk bo wyślę ją promotorowi na maila po czym ją od razu oddam. Mam nadzieję, że jakoś mi to wybaczy…

Oprócz tego, że pisanie lekko mi nie idzie i z tego nie jestem zbytnio zadowolona to jestem całkiem dumna z tego, że nie zaglądam do służbowego maila i poza odpowiedzią na kilka pytań mojego przełożonego zupełnie nie przejmuję się pracą! Wow, naprawdę się z tego cieszę bo nie sądziłam, że jestem w stanie tak szybko uwolnić się psychicznie od pracy. Nie to żeby to była mega ważna dla losów świata praca… ale w moim przypadku stała się jakimś nałogiem, który czasami spędzał mi sen z powiek a leżąc na stole na masażu myślałam o tym co muszę zrobić następnego dnia. A teraz nic! To znaczy nie zastanawiałam się nad bieżącymi kampaniami i nad tym co się dzieje w biurze… ale zastanawiałam się nad tym czego chcę i jakie są moje oczekiwania. Trochę jestem już zmęczona tym co robię bo robię właściwie od dłuższego czasu to samo – zmieniło się tylko otoczenie niecały rok temu. Ja wiem, że mogę robić więcej, że chcę robić więcej i że jestem w stanie robić więcej. Może jednak zastanowię się nad propozycją, którą ostatnio dostałam? Hm, może jednak trochę zluzuję bo jedyne co mi na razie zaproponowano to ewentualna możliwość spotkania. Ani ja nie wiem o co chodzi ani ta druga osoba nie wie na mój temat nic. Nie więc nawet czy nadaję się do tego czego oczekuje… Ale co mi szkodzi spróbować, prawda? ;)

a teraz wracam do pisania pracy…

1 komentarz »

  Aśka wrote @

No proszę – to nawet nie wiedziałam, że jesteś na podyplomowych. A na jakich?


Twój komentarz

HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>